Dlaczego to Czytak nadal książki mi czyta
ręka trzymająca kubek z kawą, obok leżący Czytak

Być może wiecie, że 29 września obchodziliśmy Ogólnopolski Dzień Głośnego Czytania. Fajna inicjatywa, zwłaszcza że, choć Dzień ten ustanowiono z myślą o propagowaniu czytania dzieciom, nie są one jedyną grupą odbiorców odnoszącą korzyści z czytania im na głos.

Wiem coś o tym - sama, dzieckiem już od lat wielu nie będąc, z dobrodziejstwa głośnego odczytywania dokumentów i książek przez inne osoby korzystam i to wcale niesporadycznie.

Przy krótkich tekstach, zazwyczaj dotyczących bieżących spraw, najczęściej polegam na osobach mi bliskich. Natomiast gdy w grę wchodzi głośne czytanie tekstów literackich, zdaję się na czytanie książek przez profesjonalnych lektorów lub aktorów - słucham audiobooków.

Oczywiście do odtwarzania owych audiobooków potrzeba odpowiedniego urządzenia. Moim jest Czytak.

Czytak od lat

Pierwszego Czytaka odkryłam już w 2007 roku. Kilka lat później nabyłam drugiego, ten drugi czyta mi książki do dziś.
Zobacz tutaj "Kilkadziesiąt lat z audiobookami, kilkanaście z odtwarzaczami audio Czytak"

Czytak nie był pierwszym urządzeniem, z którego korzystałam słuchając książek mówionych, jednak pierwszym, poza komputerem, do odtwarzania książek cyfrowych, także jedynym, którego używam aż tak długo.

A sami wiecie, kilkanaście lat na odtwarzacz audio to naprawdę szmat czasu.
Na rynku sprzętów i urządzeń elektronicznych wiele się pozmieniało, nadal zmienia. Pojawia się mnóstwo technicznych, i nie tylko, nowinek, wiele urządzeń, które potrafią dużo więcej niż samo odtwarzanie audiobooków i muzyki, w dodatku niekiedy funkcja ta nie jest ich podstawową, bywa dodatkową.  

A ja przy swoim Czytaku... wciąż trwam

Czyżby z przyzwyczajenia?

Zastanawiałam się nad tym.

Cóż, sądzę, iż moja słabość do Czytaka, to jednak nie tylko przyzwyczajenie.
Książki audio znane mi były zanim stałam się posiadaczką Czytaka. Przywiązanie do wcześniejszych urządzeń odtwarzających książki mówione (magnetofon kasetowy, odtwarzacz płyt CD) nie spowodowało, że trwałam przy nich, gdy pojawiło się urządzenie oferujące większy komfort i efektywność odtwarzania audiobooków.

Choć powiadają, że przyzwyczajenie jest drugą naturą, w tym przypadku nie powstrzymało mnie ono przed odstąpieniem od skorzystania z nowego, wygodniejszego urządzenia, jakim był Czytak. Gdyby więc inne urządzenie odtwarzające audiobooki okazało się bardziej satysfakcjonujące w użytkowaniu, nie kierowałabym się sentymentem, porzuciłabym Czytaka na jego rzecz.

Dotąd... nie porzuciłam.

Odtwarzacze inne niż Czytak

Nie mam wątpliwości, że jesteście w stanie podrzucić mi kilka pomysłów na nowocześniejsze i szykowniejsze urządzenia do odtwarzania książek audio. Dzięki! Tak, wiem i, doceniam możliwości innych odtwarzaczy audiobooków przeznaczonych dla osób z dysfunkcjami wzroku, wybrałam Czytaka.

Podziwiam cuda techniki, jakimi są smartfony. Ogromnie się cieszę, że dostępność ich dla osób niewidomych jest już standardem. Wiem też, że wiele osób z problemami ze wzrokiem korzysta z nich, gdy mają ochotę na słuchanie audiobooków. Ja jeszcze nie.

Po przeczytaniu wywiadów z użytkownikami Czytaka, wiem już, że nie jestem w tym postępowaniu odosobniona. Również posiadaczki i użytkowniczki smartfonów np. Agnieszka i Ola nie korzystają z nich przy słuchaniu książek mówionych, a słuchają sporo.

Jednak Czytak

Czytak odpowiada mi ogromnie np. z powodu zakresu jego udźwiękowienia, o czym pisałam już poprzednio.
Zobacz tutaj "O udźwiękowieniu rzeczy... niektórych

Być może powiecie, że smartfony w tej kwestii oferują nie mniej. Pewnie, ale muszę się przy nich więcej nagimnastykować.

To nie tylko niechęć do nowinek, nowości, zmian, nauki. Owszem, przyznaję, nie przepadam za zmianami, które wymagają włożenia sporego wysiłku w poznanie nowego urządzenia, sprzętu, ale jeśli to ma być z korzyścią dla moich działań, potrzeb, to wyzwania takie podejmuję.

Moje obawy nie dotyczą wyłącznie nauki posługiwania się owymi cudeńkami. Problemem bywa dla mnie np. użytkowanie pozbawionego fizycznych przycisków ekranu, szczególnie w okolicznościach odbiegających od idealnych.

Cenię sobie ogromnie prostotę użytkowania Czytaka, która nie wymaga wielogodzinnego zgłębiania tajników wiedzy i ćwiczenia gestykulowania, także dzięki dobrze wyczuwalnym klawiszom.  
Przychylam się do uwag Oli dotyczących zalet Czytaka, także w zakresie pochwały owych przycisków.
Zobacz tutaj wywiad z Olą Bohusz "Audiobooków od lat słucham na Czytaku, odtwarzaczu audio z klawiszami"

Tak jak i Ola, zdecydowanie gustuję w klawiszach fizycznych. Łatwiej i pewniej obsługuje mi się urządzenia, które są w nie zaopatrzone. Czytaka trzymam tak, jak go chwycę i bez kłopotu odnajduję jego spore klawisze.

Przy smartfonie trzymanie go w odpowiednim położeniu, ułożenie rąk pod odpowiednim kątem, precyzja trafień ma znaczenie i to czasami ogromne, jest warunkiem zadziałania.

Mimo futerału i szybki ochronnej, drżę nieustannie o komórę. Nawet przy wielkiej uważności, przy tak częstym wykorzystywaniu, zwłaszcza przy innych niż podstawowe telefoniczne zastosowania, niechciane i niepożądane zderzenia, uderzenia, upadki są nie do uniknięcia. A wiadomo, wszelkie uszkodzenia mechaniczne mogą ograniczyć, skrócić albo zakończyć funkcjonowanie tego inteligentnego, acz niezmiernie wrażliwego urządzenia. Uzależnianie wielu różnorakich zadań i funkcjonalności od niego jednego nie wydaje mi się ani za wygodne, ani za bezpieczne.

Ze strachem myślę, że gdyby coś przydarzyło się mojemu smartfonowi, skończyłaby się moja aktywność w zakresie kontaktów telefonicznych, a i od licznych innych funkcji tego urządzenia zostałabym odcięta. Dlatego staram się nie stawiać wyłącznie na jedno urządzenie, nie uzależniać się w wielu bardzo różnorodnych działaniach wyłącznie od niego jednego, zwłaszcza gdy jest ono tak cenne i wrażliwe.  

Mniej delikatny i pełniący mniej funkcji Czytak nie przyprawia mnie o takie drżenia serca przy każdym stuknięciu. Przy tak częstym i długim jego użytkowaniu, przeróżne "stłuczki" i upadki są nie do uniknięcia, niestety. Audiobooków bowiem słucham w przeróżnych okolicznościach i sytuacjach.

Nie znaczy to, że o Czytaka niedbam. Oczywiście, dbam. Staram się nie narażać go na uszkodzenia, ale też nie unikam słuchania książek audio, i gdy odpoczywam, i gdy np. sprzątam, gotuję, ćwiczę, a wówczas zagrożenie, że wysunie się z kieszeni, obije o coś, spadnie na podłogę itp. małe nie bywa.

Cóż, przez lata, wiele lat korzystania z Czytaka nie jedno takie zdarzenie było jego udziałem.
Mimo dłuższego czasu użytkowania niż smartfon oraz zdecydowanie częstszych niż on twardych lądowań, Czytak trwa w jednym kawałku i działa.

Budujące jest także to, że przez 13 lat nabyłam jedynie dwa Czytaki. W dodatku na zakup tego drugiego zdecydowałam się, gdyż funkcjonalność nowego modelu bardziej odpowiadała moim potrzebom, nie zaś z powodu awarii czy zniszczenia pierwszego egzemplarza.

Cóż, smartfony tak długiego żywota nie mają.

I jeszcze jedno - smartfony i inne urządzenia wielofunkcyjne czerpią naprawdę dużo energii na swe multitaskingowe poczynania. A Czytaki, wprawdzie im mniejsze, tym mniejszą mają baterię, ale i tak wszystkie wytrzymują dłużej na jednym ładowaniu niż komóry.

Ile czasu posłuchacie audiobooków na smartfonie? Ja na Czytaku, w zależności  m.in. od modelu, bez ładowania mogłabym audiobooków słuchać nawet przez kilkanaście albo 20 i więcej godzin bez przerwy.

Czytak = codzienne słuchanie głośnego czytania

Wspomniałam o kilku kwestiach istotnych dla mnie przy korzystaniu z Czytaka, kwestiach, które sprawiają, iż już od kilkunastu lat właśnie to Czytak wciąż mi służy do odtwarzania nagrań głosów lektorów głośno czytających książki przeróżne.

Nie zastrzegam się, że w przyszłości nic w tym względzie się nie zmieni, ale póki co nie nadwyrężam delikatnej konstrukcji smartfona, nie nadużywam jego przeciążonej baterii, a książki Czytak mi czyta.

Z doświadczenia wiem, że ten sposób poznawania treści książek przydatny bywa nie tylko dzieciom, serdecznie więc zachęcam do korzystania z niego i w Dniu Głośnego Czytania, i w dzień powszedni.

Wszystkim życzę dobrych chwil i pięknych wrażeń przy słuchaniu głośnego czytania... także na Czytaku!

Katarzyna

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl