Czytanie fajne jest, słuchanie też. cz. 1

Czytanie książek fajne jest, słuchanie audiobooków też!

Gdy pod koniec 2019 roku dotarła do nas informacja o Noblu dla kolejnej Polki, w księgarniach szybko wyczerpały się nakłady tytułów sygnowanych nazwiskiem Olgi Tokarczuk.

Jednak nie wszyscy zainteresowani prozą nowo upieczonej noblistki stali w kolejkach, czekali na dodruk jej dzieł. Braki w księgarniach książek drukowanych nie stanowiły problemu dla korzystających z książek dostępnych w formie audiobooków, o ile te w takiej formie wcześniej już zostały nagrane.

Audiobooki - zwolennicy i przeciwnicy

Oczywiście, możesz być osobą, która audiobooków nie uznaje, sama ich nie słucha i innym słuchanie ich odradza.
Jednakże są i tacy, którzy deklarują, że gdyby nie książki audio, to literatury nie znaliby w ogóle.

Wzrastająca dostępność i popularność audiobooków co rusz prowokują wymianę opinii, spostrzeżeń co do przydatności bądź szkodliwości książek cyfrowych, podejmowanie dyskusji na temat sensu albo bezsensu ich istnienia. Bo czy jako dbający o rozwój dziecka rodzic powinieneś zgadzać się na słuchanie przez nie książek audio, czy do kontaktu pociechy z książką cyfrową bezwzględnie nie dopuszczać? Czy rzeczywiście, aby się nie uwsteczniać, aby nie poznawać treści jedynie powierzchownie, powinieneś czytać, a słuchania książek unikać?

Pytań i wątpliwości natury przeróżnej jest multum, odpowiadających na nie też mnóstwo, w odpowiedziach można więc przebierać i wybierać. To trochę powybierajmy.

Magia czytania, magia słuchania

Zagorzali zwolennicy czytania książek tradycyjnych twierdzą, że książka w ręce trzymana, faktura papieru wyczuwana pod palcami, szelest przewracanych kartek, szata graficzna, zapach zadrukowanego papieru, wszystko to wraz z treścią dzieła składa się na to co zwą magią czytania. Zaś gdy sięgają po formę książki inną niż tradycyjna, czar pryska, nie ma celebrowania. Jeśli też tak czujesz i deklarujesz, to pewnie tak jest.

Jeśli jednak jesteś osobą, która zasmakowała w audiobookach, sięgasz po wyselekcjonowane pozycje w interpretacjach docenianych przez siebie lektorów, to nie czas spędzany nad książką drukowaną w dłoni, a chwile spędzone na słuchaniu książek mówionych są dla Ciebie magicznymi.

Teatr wyobraźni

A może jednak jesteś miłośnikiem książek mówionych, któremu przeszkadzają wyraziste, narzucające się interpretacje czytających książki lektorów, zwłaszcza aktorów? Na domiar złego, gdy danego lektora nie lubisz, gdy, o zgrozo, jest on źle obsadzony, nic nie ratuje nagrania, książka zostaje sprofanowana.

Cóż, rzeczywiście interpretacja czytanej książki może okazać się mniej albo bardziej udana, głos lektora może mniej albo bardziej przypaść Ci do gustu. Od tembru głosu czy maniery czytającego, również od Twojego osobistego nastawienia  do niego jako osoby znanej publicznie, zależy czy zrazisz się do lektur wartościowych, czy z przyjemnością spędzisz czas nawet przy literaturze średnich lotów. Jasne, że lektor, a zwłaszcza aktor w jakimś stopniu naznacza Twoje myślenie, Twoje wyobrażenie, choćby o temperamencie, charakterze postaci, buduje wizje  literackiego świata. Mimo wszystko, nadal tak wiele pozostaje dla naszej wyobraźni.

Tymczasem i forma książki drukiem wydanej nie pozostaje obojętną dla Twych wyobrażeń o jej treści. Szata graficzna może nieść i niesie pewne wskazówki co do odbioru tekstu. Okładka, ilustracje, ich kolorystyka, tematyka, też sugerują nastrój, też wprost albo pośrednio kreują wyobrażenie bohaterów, miejsc, zdarzeń. One też mogą Cię zachęcić do wyboru książki albo od niego odstręczyć. Zaś czcionka, jej wielkość, grubość, styl mogą sprzyjać albo utrudniać Ci sprawne przyswajanie tekstu wzrokiem.

Książka - miły Ciężar, audiobook - nieoceniona lekkość

Doznania związane z obcowaniem z fizyczną książką mogą być i są istotne, ale nie dla wszystkich w stopniu takim samym. Dla jednych ciężar książki w ręce miłym jest, dla innych waga i objętość książek jest ciężarem, czasem nie do podźwignięcia. Niekiedy nawet i Ty doświadczasz kłopotów z ich fizycznością. Ot, na przykład zabierasz książki jadąc na wakacje i wahasz się czy wziąć jedną, dwie, a może trzy. Marzysz, żeby zabrać i kolejne tomy? Nic z tego - waliza więcej nie pomieści, Ty nie dasz rady tego dźwigać, nikt nie ma ochoty płacić za nadbagaż.

Natomiast posiadając odtwarzacz audio, choćby i smartfon, na kartę pamięci pakujesz nie jeden, a kilkanaście, kilkadziesiąt tytułów i po prostu wszystko to wkładasz do jednej kieszeni. Książki cyfrowe ważą tyle ile ich nośnik i odtwarzacz, niezależnie czy weźmiesz jedną czy bierzesz ich kilkaset, nie wahasz się więc i w podróż bierzesz wszystkie, które chcesz.

Audiobooki - słuchanie i tu, i tam

Żeby czytać czarnodrukową książkę zazwyczaj mościsz się jak najwygodniej. Przecież w przyzwoitym świetle musisz mieć ją otwartą przed oczami i swobodnie poruszać jej kartkami. Takie absorbowanie wzroku i rąk sprzyja większemu skupieniu na trzymanym dziele, lecz jednocześnie ogranicza czytanie do niektórych miejsc i chwil w życiu.

Zaś książki audio możesz słuchać nie tylko, gdy masz komfortowe warunki, ale i gdy jesteś pozbawiony odpowiedniego oświetlenia lub miejsca na usadowienie się z otwartym tomem, także gdy masz zajęte lub zbyt słabe ręce.

Audiobooki - niezbyt uważne słuchanie

Częstym zarzutem wobec audiobooków jest nieskupianie się nad odtwarzaną treścią podczas ich słuchania. Owszem, bywa tak, zwłaszcza gdy audiobooków nie słuchasz często, nie jesteś do ich słuchania przyzwyczajony lub słuchasz ich przy równoczesnym wykonywaniu innych czynności. Siłą rzeczy, spacerując, sprzątając, gotując - historiom z książki mówionej całej swojej uwagi nie poświęcasz. W takich okolicznościach nie poświęcasz jej też całej także tym innym zajęciom.

A czy przy śledzeniu wzrokiem rzędów wydrukowanych literek nie zdarza Ci się przestać koncentrować na znaczeniu składanych z nich słów, zdań, tekstów? Czyż nie przytrafia się, że przy lekturze ktoś lub coś Cię rozprasza, a Twoje myśli "odpływają" ku innym sprawom i zdarzeniom?

Ale, ale, przecież zarówno przy książkach drukowanych, jak i przy tych mówionych przemożny wpływ na przykucie Twojej uwagi ma ich tematyka i sposób jej podania przez autora, a nie tylko to czy książkę czytasz czy zostaje Ci ona przeczytana. Również i Twoje predyspozycje, zainteresowania, nastroje przy odbiorze lektur nie są od rzeczy.

Audiobooki adekwatnie dobrane

Zmywanie, stanie na baczność w ścisku w wagonie, siedzenie na plażowym leżaku w silnie operującym słońcu, uniemożliwiają ślęczenie nad otwartą książką. Dlaczegóżby więc wówczas z możliwości słuchania zamiast czytania miałbyś nie skorzystać?

To prawda, że oddając się kilku zajęciom równocześnie, zwłaszcza będąc niezaprawionym w słuchaniu książek, gdy ich słuchasz i działasz w innych obszarach, nie wszystko spamiętasz, nie wszystko wyłowisz z przesłuchiwanej treści.
Przy takich okazjach wybór podręczników lub innych pozycji służących nabyciu wiedzy pewnie nie zawsze będzie pomysłem najlepszym.

Ale dlaczego miałbyś odmawiać sobie przyjemności słuchania w ogóle? W niesprzyjających nauce okolicznościach spróbuj do odtwarzania wybrać tytuły o mniejszym ciężarze gatunkowym.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl